Premiera filmu Białoruskie Marzenie w Krakowie
19 grudnia o godzinie 17 w Pawilonie Wyspiańskiego w Krakowie (Prac Wszystkich Świętych) odbędzie się pokaz filmu „Białoruskie Marzenie”
Film to historia młodego człowieka z Mińska, który większość swego życia żyje w kraju rządzonym przez dyktatora. Na tle sfałszowanych wyborów, brutalnych represji oraz ostrego kryzysu gospodarczego, pokazuje, jak coraz więcej osób w najbardziej „stabilnym” kraju postradzieckim zaczyna domagać się zmian.

To historia o tym jak reżim może zmiażdżyć osoby oraz jak można znaleźć swoją własną wolność w państwie totalnej kontroli.
Centralnym punktem tej opowieści są oczywiście wybory prezydenckie 19 grudnia 2010 r. i następujące po nich represje. Przypomnijmy – były to wybory, w których 7 na 9 opozycyjnych kandydatów zostało zatrzymanych, a wielu z nich także dotkliwie pobitych. Biciem i zatrzymaniami siły porządkowe odpowiedziały też na pokojową manifestację w Mińsku (pobitych zostało ponad 800 uczestników)
Białoruskie Marzenie to pierwszy niezależny film dokumentalny, dzięki któremu można zobaczyć, co się działo w Białorusi od czasu wyborów prezydenckich w 2010 roku. Reżyser filmu Ekaterina Kibalchich, urodzona w Mińsku w 1982 roku, jest laureatem nagrody Rosyjskiej Unii Dziennikarstwa „Złote Pióro”.
Film wyświetlony będzie z angielskimi napisami.
Pokazy odbyły się już w Mińsku, Moskwie, Wilnie, Warszawie, Kijowie, Berlinie.
Po pokazie filmu zapraszamy na dyskusję, w której uczestniczyć będą aktywiści ruchu demokratycznego na Białorusi oraz wykładowczyni Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie dr Magdalena Mikołajczyk. Pani doktor zajmuje się socjologią polityki, najnowszą historią polityczną Polski, oraz historią ruchów społecznościowych.
Gościem specjalnym jest Valantsin Lazarenkau, przewodniczący regionalnej organizacji białoruskiego wolnego związku zawodowego w Brześciu, obrońca praw człowieka, członek Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, aktywista polityczny i pedagog.
Podróż na Wschód
Wystawa „Podróż na Wschód” jest częścią Krajowego Programu Kulturalnego Polskiej Prezydencji 2011, była prezentowana w sierpniu i wrześniu w Galerii Arsenał w Białymstoku, następnie w Art- Kyiv Contemporary w Kijowie. Od 2 grudnia będzie można oglądać ją w MOCAK-u w Krakowie.
Koncepcję projektu opracowały Anna Łazar wraz z kuratorką wystawy Moniką Szewczyk.
Wystawa prezentuje kondycję sztuki współczesnej krajów pozostających przez dekady częścią Związku Radzieckiego lub zależnych od niego. Do udziału, zaproszeni zostali artyści z Polski, Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Mołdawii, Ukrainy oraz z Białorusi.
Historia każdego z krajów, wpływa na sztukę. Działalność artystyczna nie jest zależna tylko od samego artysty, ale również od uczelni artystycznych, instytucji wspierających proces produkcji prac i ich wystawiania, jak też liczności środowiska, obecności kuratorów i krytyków sztuki.
Artyści w „Podróży na Wschód” opowiedzą o tym, co ich porusza w danym miejscu i czasie.
W jaki sposób rozwiązać różnorodne globalne problemy? Jedynym sposobem jest tworzenie stosunków międzyludzkich opartych na miłości, wychodzących poza ramy uczucia łączącego dwoje ludzi. Artystom zadano pytanie o znaczenie pozytywnych emocji, często alternatywnych wobec państwa, o role jaką odgrywają one w społeczeństwie postkomunistycznym. Czy ich zdaniem, budowanie nowego kapitału społecznego na korzystnych relacjach jest utopijne, czy może jednak realne?
Białoruscy artyści zaprezentują:
Anna Chkolnikova – instalacja – Królowa
Aleksander Komarov – wideo – Głosy
Marina Naprushkina – powieść graficzna – Biuro Kontrpropagandy
Sergey Shabohin – wideo – Terroryzm sztuki
Oleg Yushko – obraz usypany z kolorowych pigmentów, wideodokumentacja – Traffic Signs
Na zdjęciu: Anna Chkolnikova, Marina Naprushkina i Sergey Shabohin na otwarciu wystawy “Podróż na Wschód” w Galerii Arsenał w Białymstoku
Wystawę zgromadzonych prac, artystów z siedmiu krajów będzie można oglądać w Krakowie w MOCAK-u do 29 stycznia 2012 roku.
Zdjęcie z strony: http://artaktivist.org/
Iwona Rudziak
Białorusini w Wenecji: współczesna sztuka czy słomiane „strachy na wróble”?
Wywiad z udziałem Arturem Klinawym
Wywiad przetłumaczony ze strony: http://artaktivist.org/
Udział Białorusi w 54. Weneckim biennale – to znaczące wydarzenie w życiu kulturalnym naszego kraju. Nic dziwnego, że przy tej okazji w białoruskim środowisku artystycznym, było dużo emocji niepokoju i sporów. W styczniu ubiegłego roku w ramach prezentacji katalogu „Białoruskiego pawilonu 53. Biennale w Wenecji”, odbyła się burzliwa dyskusja, podczas której pojawiło się wiele pytań skierowanych do przedstawicieli Ministerstwa Kultury: czy zostanie ogłoszony konkurs na projekt kuratorski? W jaki sposób zostaną wybrani uczestnicy? Kto będzie kontrolował ten proces? Artyści martwili się, ponieważ bardzo chcieli żeby Białoruś w Wenecji była prezentowana godnie. Tym więcej że, oczywiście, nasz potencjał temu sprzyja …
3 czerwca 2011 roku w ramach Biennale w Wenecji, odbyła się oficjalna prezentacja białoruskiego pawilonu (projekt “Kodex”). Kuratorem wystawy był Michaił Barazna (Міхал Баразна), uczestnikami projektu Jura Alisewicz (Юры Алісевіч), Artur Klinau , (Артур Клінаў ), Konstanty Kaściuczenka (Канстанцін Касьцючэнка), Wiktor Piatrou (Віктар Пятроў), Denis Skwarcou (Дзяніс Скварцоў).
Jaki okazał się Białoruski pawilon w Wenecji? Jak Białoruś prezentuje się w kontekście sztuki współczesnej na świecie? Co odczuwa Białoruski artysta, gdy trafia do projektu takiej skali, i jak ocenia swoją pracę kurator?
Informacja o tym, że Białoruś nareszcie weźmie udział w Biennale w Wenecji pobudziła nasze kręgi kulturowe. Jak Pan osobiście odebrał ten news?
Oczywiście pozytywnie, bo to jest to, co powinno było odbyć się dawno temu. Nasi sąsiedzi – Ukraina, Rosja, Litwa – przez wiele lat brały udział w Biennale w Wenecji. Białoruś, oczywiście, jest krajem “wyjątkowym”. I tu też zdecydowaliśmy się być “charakterystyczni”: ostatni dołączyliśmy do tego ważnego światowego wydarzenia kulturalnego.
Ważnego w jakim sensie? Biennale w Wenecji to największe targi sztuki. Ale wiadomą sprawą jest, że nie jest to tylko przegląd osiągnięć sztuki współczesnej…
Biennale w Wenecji – to nie kiermasz. Formalnie, nie ma tam nic na sprzedaż. Chociaż biennale jest czymś naprawdę bardzo dużym, przypominającym ogromny bazar.
Etno-projekt. Wernisaż w Krakowie
Stowarzyszenie Pracownia Etnograficzna zaprasza na krakowski wernisaż wystawy Etno-projektu (Drukarnia Kolory, Starowiślna 51). Wystawa potrwa do 15 listopada.

Etno-projekt to przedsięwzięcie, którego celem była z jednej strony promocja etnodesignu czyli czerpania inspiracji estetycznych z kultury tradycyjnej wśród młodych artystów, z drugiej zaś nawiązanie współpracy między polskimi i białoruskimi twórcami oraz instytucjami kulturalnymi zajmującymi się etnografią i sztuką ludową.
Śladami białoruskiego artysty
W czwartek 6 października 2011roku spotkaliśmy się na krakowskim rynku, by za przewodnictwem Alexeya Luneva podążaćśladami białoruskiego artysty Sergeya Shabohina. Spacer odbywał się pod hasłem: Life is so simple. The way of multiplication. Sergey Shabohin związany jest z Krakowem za sprawą festiwalu sztuk wizualnych ArtBoom, w którym realizował swój projektSt()rew ramach 2 edycji festiwalu w zeszłym roku. O Sergeyu słyszy się ostatnio wiele, jednak niedużo osób miało okazję zobaczyć artystę, przez co zawiązała się wokół niego magiczna aura. Alexey jako przyjaciel artysty pokazał nam Kraków, jaki widzi Shabohin. Na trasę spaceru miały wpływ miejsca sprzed roku, w których znajdowały się trzy intrygujące prace artysty ulokowane w różnych punktach miasta. Pierwszą instalację zobaczyć można było przy cokole, na którym spoczywa Eros Bendato. Drugą na placu Marii Magdaleny, gdzie artysta kontynuował tematykę gender zestawiając różnorakie formy falliczne z jajowatą fontanną i niefortunną kolumną Piotra Skargi. Trzecia instalacja reprezentowana była na Małym Rynku, na którym fontanna (złośliwie nazywana mokrymi schodami) stała sięłącznikiem z zastaną przestrzenią, a woda z niej została włączona w ramy instalacji. Była ona najbardziej rozbudowana i niejako podsumowywała cały, skomplikowany projekt.
Dwóch w twoim domu
Spektakl, nad którym pracuje obecnie moskiewski Teatr.doc to międzynarodowa koprodukcja, dla powstania której impulsem stały się najnowsze wydarzenia na Białorusi. Punktem wyjścia stała się historia Uładzimira Niaklajeu, białoruskiego poety i działacza politycznego, rozpoznawanego w Europie przede wszystkim w kontekście niedawnych wyborów prezydenckich w tym kraju (grudzień 2010). Niaklajeu był jednym z opozycyjnych kandydatów na prezydenta. W dniu wyborów, jeszcze przed zamknięciem lokali wyborczych, został dotkliwie pobity przez nieznanych, ubranych na czarno mężczyzn. Natychmiast trafił do szpitala, skąd został uprowadzony w nieznanym kierunku przez anonimowych sprawców i dopiero po pewnym czasie okazało się, że przetrzymuje go w swojej siedzibie, w skandalicznych warunkach, białoruskie KGB. Po miesięcznym pobycie w więzieniu umieszczono go na kilka miesięcy w areszcie domowym, podczas którego ograniczono mu możliwość spotkań z kimkolwiek (w tym z rodziną i lekarzem) i poddawano nieustającej obserwacji, zakończył się procesem, w którym Niaklajeu skazano na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.


